2009-12-19 00:06:53 Witaj ciemnoĹci, moja stara przyjaciĂłĹko
PrzyszedĹem, by porozmawiaÄ z TobÄ znĂłw
PoniewaĹź jakaĹ wizja, zakradajÄ c siÄ z cicha,
ZasiaĹa we mnie swe ziarno gdy spaĹem.
WyrosĹa w mojej gĹowie
I nadal jest we mnie
W dĹşwiÄku ciszy.W moich niespokojnych snach idÄ sam WÄ skimi brukowanymi ulicami W blasku ulicznej lampy Stawiam koĹnierz chroniÄ cy mnie przed deszczem i wilgociÄ
Gdy nagle moje oczy zostajÄ poraĹźone neonowym ĹwiatĹem KtĂłre rozdarĹo noc I poruszyĹo ciszÄ.I w nagim Ĺwietle ujrzaĹem DziesiÄÄ tysiÄcy ludzi, moĹźe wiÄcej Ludzi, ktĂłrzy rozmawiali, nie mĂłwiÄ c
Ludzi, ktĂłrzy sĹyszeli, nie sĹuchajÄ c Ludzi piszÄ cych pieĹni, ktĂłrych nikt nigdy nie zaĹpiewa
I nikt nie ĹmiaĹ zakĹĂłciÄ dĹşwiÄku ciszy GĹupcy rzekĹemnic nie wiecie
Cisza rozrasta siÄ jak rak.WysĹuchajcie sĹĂłw ktĂłrymi bÄdÄ mĂłgĹ was nauczaÄ,
Dotknijcie mych dĹoni ktĂłrymi bÄdÄ mĂłgĹ was dosiÄgnÄ Ä Ale moje sĹowa padaĹy jak ciche krople deszczu odbijajÄ c siÄ zaledwie echem w studniach ciszy.Ludzie klÄkali i modlili siÄ,
Do neonowego boga, ktĂłrego sami stworzyli. I znak ukazaĹ swoje ostrzeĹźenie zawierajÄ c to w sĹowach, ktĂłre wyĹwietliĹ. I znak rzekĹ:SĹowa prorokĂłw sÄ Â wypisane na Ĺcianach metra
i na opuszczonych kamienicach. SÄ one szeptane w dĹşwiÄkach ciszy