Forum Szukaj Gierki Grupy Śmieszne Testy FilmikiTablicaNowe!
Żarty;))
wiki2002
2010-06-23 04:51:48
opowiadamy żarty...O czym chcemy!!!
wiki2002
2010-06-30 02:33:07
Ja opowiem kilka żartów;P
One są o Jasiu;P
Na lekcji biologii nauczycielka
pyta Jasia: - Co to jest mamuthus primigenius? Ponieważ Jasio nie odpowiada, pani
mówi: - To mamut, czyli prehistoryczny słoń. - Coś podobnego! To jaskiniowcy umieli
wynajdować takie uczone nazwy?



Na lekcji przyrody nauczycielka pyta: - Jasiu,
co wiesz o jaskółkach? - To bardzo mądre ptaki. Odlatują, gdy tylko rozpoczyna się
rok szkolny!



Lekcja polskiego. Pani pyta się dzieci kto był największym
polskim wieszczem. Nikt nie wie. Pani podpowiada: - Ad... Jasiu: - Adam! - Dobrze, a
jak miął na nazwisko? Cisza. Pani znowu podpowiada: - Mi... - Michnik!




Nauczycielka do Jasia: - Przyznaj się, ściągałeś od Małgosi! - Skąd pani to
wie? - Bo obok ostatniego pytania ona napisała: "nie wiem", a ty napisałeś: "ja też".




W szkole pani kazała narysować dzieciom swoich rodziców. Po chwili podchodzi
do małego Jasia i pyta: - Dlaczego twój tata ma niebieskie włosy? - Bo nie było łysej
kredki.



- Synku, kiedy poprawisz dwójkę z matematyki? - Nie wiem, mamusiu,
nauczyciel nie wypuszcza dziennika z rąk.



Na przystanku autobusowym pewna
pani widzi małego chłopca strasznie umorusanego i zasmarkanego. - Chłopcze, czy ty
nie masz chusteczki?! - Mam, ale obcym babom nie pożyczam.



Wpada Jasiu do
domu szczęśliwy jak po pół litra. Ojciec ogląda świadectwo i mówi: - Durniu! Same
pały, a ty się cieszysz?! - Jeszcze tylko wpie..ol i wakacje!!



W parku na
ławce siedzi Jasio, a obok niego siedzi kobieta w ciąży. W pewnym momencie Jasio nie
wytrzymuje i pyta kobietę: - Co tam pani ma? - Dzidziusia. - A kocha je pani? -
Oczywiście. - To dlaczego je pani zjadła?



Jasio przynosi do domu torbę pełną
jabłek. Mama pyta go: - Skąd masz te jabłka? Na to Jasiu: - Od sąsiada. - A on wie o
tym? - pyta mama. - No pewnie, przecież mnie gonił!





Na lekcji biologii
pani pyta się Jasia: - Co to jest? - Szkielet. - Czego? - Zwierzęcia. - Ale jakiego?!
- Nieżywego!



- Mamo a tata mnie zbił dwa razy!!! - A czemu aż dwa? - Bo raz
jak mu pokazałem świadectwo, a drugi jak zobaczył że to jego...



Jaś i
Małgosia idąc przez las zgrzeszyli. Pobożny Jaś postanowił, że pójdą do najbliższego
kościoła wyspowiadać się z grzechu. - Proszę księdza zgrzeszyłem z Małgosią - wyznaje
Jaś. - Proszę księdza zgrzeszyłam z Jasiem dwa razy - mówi Małgosia. - Jak to - mówi
ksiądz - Jaś powiedział, że jeden raz? - On zapomniał proszę księdza, że jeszcze
będziemy wracać przez ten las...



Jasiu spóźnia się na lekcję. Nauczycielka
pyta go: - Dlaczego się spóźniłeś?! Jasio odpowiada: - Proszę pani, myłem zęby, to
już więcej się nie powtórzy!



Jasio przychodzi do domu po szkole i skarży się
mamie: - Pan policjant, co stoi na rogu, powiedział, że mi nogi z dupy powyrywa! - To
jest niemożliwe - mówi mama. Policjanci są po to by cię chronić. Pokaż mi go to
wyjaśnimy sprawę. Idą na róg, policjant stoi. Mama pokazuje na Jasia: - Czy to
prawda, że groził pan mojemu synowi, że mu Pan powyrywa nogi z dupy?! - Pani! Zabierz
pani stąd tego gnoja, bo mu nogi z dupy powyrywam! Już czwarty dzień z rzędu
przyprowadza mi swoją suczkę jamniczkę i chce, żebym ją pokrył, bo marzy o tym, by
mieć psa policyjnego!!!



Nauczycielka zwraca się do uczniów: - Pamiętajcie
dzieci, zawsze trzeba słuchać rodziców! - To ja mam problem - mówi Jasio - moja mama
śpiewa w zespole disco polo!



Zbliżają się święta, lecz w rodzinie Jasia się
nie przelewa. Zdesperowany Jasio pisze list do sw. Mikołaja. "Drogi sw. Mikołaju
jestem bardzo biedny ale chciałbym dostać na gwiazdkę klocki lego, piłkę i kolejkę
elektryczna." Panie na poczcie nie bardzo wiedza co zrobić z tym listem, gdyż Jasio
nie napisał adresu do Mikołaja. Postanawiają przeczytać list, tak się wzruszają losem
biednego Jasia, że postanawiają spełnić jego życzenia. Jednak pracownice poczty same
dużo nie zarabiają więc pieniędzy starczyło tylko na piłkę i klocki. Wysyłają
prezenty do Jasia. Po jakimś czasie przychodzi list od Jasia, panie na poczcie
otwierają go i czytają: "Drogi Mikołaju dziękuję ci za wspaniale prezenty, a tę
kolejkę to pewnie te ku..y z poczty zaj..ały!"



Jasiu wykopał z piaskownicy
granat i pokazuje go mamie. Mama: - Wyrzuć to cholerstwo do pieca, bo nas pozabija!




Po plaży nudystów spaceruje matka z synkiem. W pewnej chwili synek pyta: -
Mamusiu, dlaczego jeden pan ma większego, a drugi mniejszego ptaszka? - Dlatego
Jasiu, że jeden jest biedny, a drugi bogaty. Jasio przytakuje ze zrozumieniem, a po
chwili woła: - Popatrz mamusiu! Tamten pan właśnie się bogaci!



Mama tłumaczy
Jasiowi: - Trzeba być grzecznym, żeby pójść do nieba! - A co trzeba zrobić, żeby
pójść do kina?



Jasio chwali się koleżance: - Wiesz? Niedawno złapałem pstrąga
takiego, jak moja ręka! - Niemożliwe, nie ma takich brudnych pstrągów!




Dlaczego Królewna Snieżka trafiła do domu wariatów? - Nie wiesz? To znajdź mi
taką drugą dziewczynę, która wytrzyma z siedmioma kawalerami na raz!



Mama
mówi do syna: - Jasiu! Sąsiadka mi mówiła, że wczoraj byłeś nad rzeką i jeździłeś na
łyżwach po cienkim lodzie. Lód pękł i wpadłeś do wody w nowych spodniach. Czy to
prawda? - Mamo, przepraszam! To się stało tak szybko, że nawet nie zdążyłem się
rozebrać!



Nauczycielka oddaje Jasiowi zeszyt z wypracowaniem domowym i mówi:
- Same błędy! Znów niedostateczny! Jasio mruczy pod nosem: - Biedny tato...




Mama pyta Jasia: - Jaka jest ta wasza nowa pani od matematyki? - Bardzo
fajna! Już drugi raz podczas tej zimy złamała nogę!



Babcia mówi do Jasia: -
Ja też kiedyś chodziłam do przedszkola. - A kiedy? - Dawno temu. - Bardzo dawno? -
Bardzo. - Gdy byłaś jeszcze małpką?



Mały Jasio pyta kolegę: - Pobawimy się w
ZOO? - A jaka to zabawa? - Bardzo prosta i przyjemna. Ja będę małpą, a ty
przyniesiesz mi z domu kilka bananów!



Jasio pyta ojca: - Tato, czy to prawda,
co mówiła wczoraj pani Kowalska, że ludzie pochodzą od małpy? - Być może synku, nie
znam rodziny pani Kowalskiej...



Na lekcji przyrody nauczyciel mówi do
uczniów: - Małpa przez tydzień zjada tyle bananów, ile waży. Jasio: - A skąd ona wie,
ile waży?



Jasio poszedł z tatą do cyrku. Podczas przedstawienia z uwagą
obserwuje, jak mężczyzna przebrany za kowboja jeździ wokół areny na koniu i rzuca
nożami w ścianę, pod którą stoi kobieta. Widzowie klaszczą. - Z czego się oni tak
cieszą? - dziwi sie Jasio. - Przecież ani razu nie trafił!





Jasio
przewrócił się, stłukł kolano i zaczął głośno przeklinać. Przystaje przy nim jakiś
mężczyzna i mówi: - To nieładnie! Jesteś za mały, żeby tak przeklinać! - Wszyscy mi
tłumaczą, że jestem już za duży, żeby płakać! To co ja mam w końcu robić, kiedy sobie
stłukę kolano?!



Mama tłumaczy Jasiowi: - Trzeba być grzecznym, żeby pójść do
nieba! - A co trzeba zrobić, żeby pójść do kina?



Po długim niewidzeniu się,
ciotka spotyka Marysię. - Co słychać, Marysiu? - Mamusia urodziła siostrzyczkę. - Ale
przecież wasz tatuś jest już od trzech lat za granicą! - Tak, ale często pisze...




- Bolku, jak nazywał się Chrobry? - Nie wiem. - No, przecież tak jak ty! -
Nowak?!



Nauczycielka pyta się dzieci, jakie zwierzęta maja w domu. Uczniowie
kolejno odpowiadają: - Ja mam psa... - Ja kota... - U nas są rybki w akwarium...
Wreszcie zgłasza się Jasio: - A my mamy kurczaka w zamrażarce...



Na
przystanku autobusowym Jasio trąca w nogę starszego pana. - Czy pan lubi lizaki? -
Nie. - To proszę go na chwile potrzymać, bo muszę zawiązać sznurowadło.



Mala
Zosia przedstawia sie gościom: - Jestem panna Zosia. Po przyjęciu mama zwraca jej
uwagę, że sześcioletnia dziewczynka przedstawiając się mówi tylko: "Jestem Zosia".
Zosia zapamiętała to sobie i następnym razem przedstawia się: - Jestem Zosia... ale
już nie panna.



- Jasiu, dlaczego nie byłeś wczoraj w szkole? - Bo wczoraj
umarł mój dziadek... - Nie kłam, wczoraj widziałam twojego dziadka w oknie... - Tatuś
wystawił go przy oknie, bo listonosz szedł z rentą...



- Tatusiu widziałem jak
nasz sąsiad gonił ruszający z przystanku autobus... - I co? - Poszczułem go naszym
Burkiem i zdążył...



Rozmawia Jasio z kolegą: - Wiesz, wstyd mi za mojego
ojca. To prawdziwy tchórz. Ile razy mama wyjeżdża, on się boi i idzie spać do
sąsiadki...





No to pisać żarty:P
Zapraszam na mój profilek;P
Pozdrawiam wszystkich
użytkowników;P
Ja będe wchodzić na forum raz lub dwa lub trzy razy w tygodniu;P



wiki2002
2010-06-30 02:49:05
Teraz napisze żarty o Małżenstwie ;P




Spotyka się dwóch facetów: - Ten twój
kolega to ma szczęście! Dwie żony już pochował, bo struły się grzybami, a teraz
trzeci raz owdowiał. - No, ale tym razem to był uraz czaszki. - Tak słyszałem. Ponoć
nie chciała jeść grzybów.



- Panie sierżancie, przed pięciu dniami żona
zniknęła mi z mieszkania. - Dlaczego dopiero dziś pan to zgłasza? - Nie wierzyłem
szczęściu!



Spotykają się dwaj kumple: - Cześć, co słychać? - A, no wiesz,
różnie bywa. - Słyszałem, że się ożeniłeś? - Zgadza się... - Ładna ta twoja żona? -
Wszyscy mówią, że jest podobna do Matki Boskiej. - Pokaż zdjęcie... O Matko Boska!




Sędzia do oskarżonej: - A wiec nie zaprzecza pani, ze zastrzeliła męża
podczas transmisji z meczu piłkarskiego? - Nie, nie zaprzeczam. - A jakie były jego
ostatnie słowa? - Oj strzelaj, prędzej, strzelaj...



Z kościoła wychodzi młoda
para, której ksiądz własnie udzielił ślubu i w tym momencie zaczyna padać deszcz. -
Masz ci los - wola pan młody - następna przyjemność!



Facet u kochanki (maż na
delegacji), a tu nagle klucz w zamku grzebie... Babka, niewiele myśląc, mówi mu: -
Stań na środku, tak jak jesteś - goły, a ja powiem staremu, że taka statuę kupiłam.
Maż wchodzi, rozgląda się, zauważa: - A to co?! - No... kupiłam taka statuę, znajomi
też maja, teraz taka moda... Maż machnął ręka i poszedł spać. Żona też. W środku nocy
maż wstaje, idzie do kuchni, wyciąga chleb, smaruje masełkiem, kładzie szyneczkę,
serek, ogóreczka... podchodzi do statuy i wręcza ze słowami: - Masz, ja tak trzy dni
stałem, żeby choć ku... nakarmiła...



Maż wraca od innej o czwartej nad ranem.
Zapala światło i widzi żonę z wałkiem w ręce. - Zwariowałaś! O czwartej rano kluski
robisz?!



Młodzi małżonkowie zasiadają do pierwszego obiadu który jest
debiutem kulinarnym żony. - A czym kochanie nadziewałaś tego pieczonego kurczaka? -
Jak to nadziewałam. Przecież nie był w środku pusty...



- Franek, dzisiaj mija
30 lat od naszego ślubu. Może zarżnąć kurę? - A co ona winna???



Mąż wraca nad
ranem do domu. Żona pyta: - Gdzie byłeś? Cala noc czekałam i nie zmrużyłam nawet oka.
Mąż zmęczonym głosem: - A myślisz, że ja spałem?





Mąż przychodzi do domu,
żona całuje go na powitanie. On pyta: - Właśnie zgoliłem wąsy, jak ci się podobam? -
To ty?!



Rozmowa małżeństwa: -Czy koty są naprawdę takie wredne i fałszywe?
-Tak kotku.



Mąż do żony: - Kochanie, nie mogę znaleŸć herbaty! - Ty beze mnie
to z niczym byś sobie nie poradził! Herbata jest w apteczce, w puszce po kakao, z
nalepką "sól".



- Słyszałam - mówi sąsiadka - że pani małżonek złamał sobie
nogę. Jak to się stało? - Bardzo głupio. Właśnie robiłam zrazy, więc mój mąż poszedł
do piwnicy po ziemniaki. Jak zwykle nie wziął ze sobą latarki, poślizgnął się na
schodach i spadł w dół. - To straszne! I co pani zrobiła w takiej sytuacji?! -
Makaron.



Żona do męża: - Popatrz kochanie, reklama nie kłamie! Po wypraniu
rzeczywiście twoja koszula jest śnieżnobiała! - Wolałem, jak była w kratkę!




Małżeństwo obchodzi 25 rocznice ślubu. Żona myśli sobie: - Ciekawe co mi
kupił. Może futro albo jakąś kolię. A mąż myśli do siebie: - Kurcze, gdybym ja wtedy
zarżnął, to bym jutro wychodził z więzienia.



Co to jest bigamia? - Jak się ma
o jedną żonę za dużo. - A monogamia? - To samo.



- Chciałem zamówić dla żony
tort urodzinowy. - Ile świeczek? - 26, jak zwykle.



Mąż do żony: - Masz ochotę
na szybki numerek? - A są jakieś inne?



Rozmawia dwóch kolegów: - Czy znasz
moja żonę? - Znam. - A ile byś mi za nią zapłacił? - Ani grosza. - Dobra. Umowa stoi.






Mąż do żony: - Nie rozumiem dlaczego nosisz biustonosz. Przecież nie masz
co w niego włożyć. Na to żona: - Przecież ty nosisz slipki, nieprawdaż?!



Mąż
przed wyjściem do pracy mówi do żony: - Wiesz, po goleniu czuje się tak, jakbym miał
ze dwadzieścia lat mniej ... - A czy nie mógłbyś się golić wieczorem? - pyta się
żona.



Zocha mówi do swego męża Józka: - Ty Józek zostaliśmy zaproszeni na bal
maskowy. - Ja nie idę, bo nie mam się za co przebrać - Najlepiej nie pij - nikt cię
nie pozna!



Żona mówi do męża: - Brałeś dzisiaj prysznic? - Dlaczego jak coś
zginie w tym domu zawsze jest na mnie!



Wpada mąż do domu i włącza telewizor.
- Zaraz się zaczyna mecz - mówi do żony. - Ale wynik podawali w radiu - odpowiada
żona. - To nic, nie mów mi. - Ale ja znam wynik - Proszę cię, nie mów mi. - No dobrze
- mówi żona - jak ci tak zależy to nie powiem, ale i tak nie zobaczysz ani jednej
bramki...



Rozmowa w pracy: - Moja żona jest cudowna. Wieczorem, gdy wracam z
pracy, ona całuje mnie, pomaga się rozebrać, zdejmuje mi buty, zakłada kapcie i
gumowe rękawiczki. - A po co gumowe rękawiczki. - Żeby wygodniej mi się myło
naczynia.



W szpitalu: - Dlaczego do tej pory nie odwiedziła pana żona? - Bo
ona też leży w szpitalu. - Tragedia rodzinna? - Tak, ale ona pierwsza zaczęła.




- Czy to prawda, że żona cię opuściła? - Ależ skąd! Zawsze kończy się na
obietnicach...



Czy pan wie, co ja myślę o małżeństwie? - A jest pan żonaty? -
Tak. - To wiem.



Mąż do żony: - Słyszałaś? Wynaleziono kosmetyk, który
niezawodnie upiększa wszystkie kobiety. - Nie tylko słyszałam, ale i używam go. - No
tak, od razu wiedziałem, że to oszustwo.





W czasie rozprawy rozwodowej
sędzia zwraca się do męża: - A więc zawsze wieczorami, kiedy wracał pan do domu,
zastawał pan w szafie ukrytego jakiegoś mężczyznę? - Tak jest. - I to było powodem
nieporozumień? - Tak, bo nigdy nie miałem gdzie powiesić ubrania.



Pewne
małżeństwo ma "ciche dni". Wieczorem mąż pisze do żony: "Stara, obudŸ mnie o piątej".
Nazajutrz mąż budzi się o siódmej i spostrzega na stole kartkę: "Stary wstawaj, już
piąta!".



- O co tak się wczoraj twoja żona awanturowała? - To z powodu listu.
- Zapomniałeś wysłać? - Nie, zapomniałem zniszczyć.



Podczas nocy poślubnej
młody małżonek po wejściu do łóżka odwrócił się tyłem do żony i ułożył do snu. -
Wiesz - mówi żona - a moja mama to mnie zawsze przed snem trochę popieściła... - No,
przecież nie będę w środku nocy leciał po twoją mamę!



Mąż do żony: - Możesz
dać mi pieniądze na bilet autobusowy? - Niestety, mam tylko sto złotych w jednym
banknocie. - Daj, pojadę taksówką.



- W czasie wakacji jadę poszaleć do
Paryża. - Œwintuch! - Dlaczego, przecież jadę z żoną?! - Œwintuch i idiota!



U
Kowalskich dochodzi do sceny małżeńskiej. Żona, wyczerpawszy zasób uwłaczających
godności męża, epitetów i gróŸb, wykrzykuje: - Jak tylko umrzesz, wyjdę za mąż za
innego! Kowalski spokojnie: - Moja droga! Cóż mnie może obchodzić nieszczęście
człowieka, którego nie znam...



Spotyka się dwóch kumpli z wojska (dawno się
nie widzieli). - A co tam u ciebie? - Ożeniłem się. - I co, dobrze ci, nie narzekasz?
- Nie narzekam... - A to limo pod okiem to skąd? - A to jak narzekałem...



-
Cześć stary, kopę lat, co u ciebie? - Ożeniłem się. - I co, lepiej? - Lepiej to chyba
nie, ale na pewno częściej...



Co zazwyczaj robią mężowie po odbytym stosunku?
- 10% odwraca się na drugi bok i zasypia, 10% wychodzi do łazienki.... A pozostałe
80%? - No cóż, ubierają się i wracają do domu.






Ksiądz podczas mszy w
kościele: - Małżeństwo to tak jakby dwa okręty spotkały się w porcie. Jeden z
mężczyzn odzywa się szeptem do kolegi: - To ja chyba trafiłem na okręt wojenny.




Mąż wcześniej wrócił z pracy do domu i niespodziewanie zastaje żonę, która
nago leży w wymiętoszonej pościeli. - Co to kochanie? - le się czuję, chyba chora
jestem, więc się położyłam. Małżonek chce powiesić płaszcz do szafy, a żona krzyczy:
- Nie otwieraj szafy, bo tam straszy...! - Ależ kochanie, nie opowiadaj głupstw...
Otwiera szafę i widzi swego sąsiada, zupełnie gołego. - No wiesz Władek, tego bym się
po tobie nie spodziewał. Żona chora, a ty ją jeszcze straszysz...



- WyobraŸ
sobie: wracam wczoraj niespodziewanie do domu i zastaje moja żonę w łóżku z jakimś
Francuzem.. - I co powiedziałeś?? - A co miałem powiedzieć?? Przecież wiesz, że nie
znam francuskiego.



Żona wróciła z wczasów. - Czy byłaś mi wierna? - dopytuje
się mąż. - Tak samo jak ty mi... - No, moja droga, ostatni raz pojechałaś na wczasy.




Mąż niespodziewanie wraca do domu. Żona otwiera okno i mówi do kochanka: -
Skacz! - Cos ty, przecież to trzynaste piętro! - Skacz, nie czas na przesądy..




Przez pustynię jedzie na wielbłądzie Arab, a obok, ledwie żywa, biegnie jego
żona. Spotykają jadącą naprzeciwko karawanę. - Dokąd się tak śpieszysz? - pyta
przewodnik karawany. - Żona mi zachorowała, wiozę ją do szpitala.



- Mąż mnie
ostatnio zaniedbuje, co robić?! - Powinna pani podzielać jego zainteresowania. Co
męża najbardziej interesuje? - Szczupłe blondynki!



Mąż wraca pozna nocą do
domu i żeby nie budzić żony rozbiera się już w przedpokoju i nago wślizguje się do
sypialni. Żona jednak się budzi i widząc golasa zauważa: - To dziś przepiłeś i
ubranie?!



- Mój sąsiad usiłuje mnie objąć - skarży się żona mężowi podczas
filmowego seansu. - Nie przejmuj się, kiedy zapala światło, na pewno da ci spokój...




Mąż oglądając mecz w telewizji, zasnął na kanapie. Żona go budzi: - Wstawaj,
już dziesiąta! - Tak?! A kto ją strzelił?...





Pozdro wszystkim użytkownikom
ja na forum bede zaglądac raz lub 2 lub trzy razy w tygodniu:)
Zapraszam na profil:)



wiki2002
2010-07-24 21:36:31
Teraz o kochankach:P

Rodzina kowalskich jedzie na wakacje. - Stop! - krzyczy nagle
pani Kowalska. - Zapomniałam wyłączyć żelazko! Musimy wracać, inaczej spali się nam
dom! - Spokojnie, kochanie - mówi jej mąż - Nie będzie pożaru. Właśnie przypomniałem
sobie, że nie zakręciłem kranu w łazience!


Mąż wcześniej wrócił z pracy do domu
i niespodziewanie zastaje żonę, która nago leży w wymiętoszonej pościeli. - Co to
kochanie? - Źle się czuję, chyba chora jestem, więc się położyłam. Małżonek chce
powiesić płaszcz do szafy, a żona krzyczy: - Nie otwieraj szafy, bo tam straszy...! -
Ależ kochanie, nie opowiadaj głupstw... Otwiera szafę i widzi swego sąsiada, zupełnie
gołego. - No wiesz Władek, tego bym się po tobie nie spodziewał. Żona chora, a ty ją
jeszcze straszysz...


Do sypialni wpada mąż i woła do leżącej w łóżku żony: -
Ubieraj się szybko! Pożar !!! Z szafy przerażony męski glos: - Meble! Ratujcie
meble!


Obrotna kobitka w czasie gdy mąż był w pracy, przyjmowała kochanka. W
pewnej chwili dzwonek do drzwi. Kochanek przerażony, ale kobitka tłumaczy mu
spokojnie - schowaj się w łazience. Tak też i uczynił. Okazało się, że był to drugi
jej kochanek. Nie przejmując się pierwszym poszła do łóżka z drugim. W pewnym
momencie znowu dzwoni ktoś do drzwi. Kolejny gostek przerażony, kobitka ze spokojem
mu tłumaczy - schowaj się w kuchni. Tak też i uczynił. Okazało się, że był to jej
trzeci kochanek. Nie zważając na dwóch poprzednich, poszła z nim do łóżka. Znowu
dzwonek do drzwi. Kobitka myśli sobie: - Jeden jest w łazience, drugi w kuchni, gdzie
ja tego trzeciego schowam. Już wiem schowa się w zbroi która stoi w pokoju. Tak też i
uczynili. Tym razem to był mąż. Ona do niego - Dzień dobry kochanie! Siada z nim przy
stole - zaczynają rozmawiać. W pewnej chwili wychodzi pierwszy kochanek z łazienki i
mówi: - Ubikacja jest już naprawiona. W razie czego niech Pani raz jeszcze mnie
wezwie. Żona mówi: - Dziękuje. Po chwili wychodzi drugi kochanek z kuchni i mówi: -
Zlew już przetkałem, przyjdę jutro naprawić kuchenkę. Żona odpowiada: - Dobrze proszę
Pana. Trzeci kochanek stoi w pokoju w tej zbroi, widzi całą sytuację, wychodzących
kochanków i myśli co tu zrobić. W pewnym momencie zaczyna iść w tej zbroi i pyta się
Pana Domu: - Przepraszam, którędy na Grunwald ?!


- Tak cię kocham, że aż brakuje
mi słów, żeby wyrazić swoje uczucia ! - Najważniejsze, żeby nie zabrakło ci pieniędzy
!


- Czy twój narzeczony wie ile masz lat ? - pyta koleżanka koleżankę. - Tak,
częściowo...


Południe, czyli czas gdy wszyscy porządni mężowie są w pracy...
Dziesiąte piętro, czyli bardzo niebezpieczny balkon... W łóżku panienka korzystając z
nieobecności małżonka flirtuje z Szybkim Lopezem. Wtem ktoś puka do drzwi! Szybki
Lopez ubiera kurtkę, spodnie, czapkę i sruuuuuuu... przez okno. Kobitka szybko wstaje
z łóżka, narzuca szybko szlafrok, podbiega do drzwi i wprawnym ruchem ręki je
otwiera: - To ja, Szybki Lopez. Zapomniałem butów...


Szybki Bill wybiera się do
kochanki. Ponieważ wie, że może go nakryć jej mąż, umawia się ze swoim koniem. -
Słuchaj. Ustawiasz się na ulicy pod oknem. Jak usłyszę pukanie, wyskakuję przez okno
i uciekamy. Kumasz? - Tak. Szybki Bill spokojnie robi sex, nagle słychać pukanie.
Bill wyskakuje przez okno, kobieta otwiera drzwi. Stoi za nimi koń i mówi: - Powiedz
Billowi, że zaczął padać deszcz. Stoję teraz pod daszkiem.


Kobitka pisze list do
seksuologa: "Panie doktorze. Mam kłopot. Mój mąż jest niewyżyty seksualnie. Ciągle
chce się kochać. Bierze mnie w wannie, bierze mnie gdy śpie, gdy oglądam telewizje,
gdy rozmawiam przez telefon... Nie moge już tak życ! gdy tylko się schyle już go
czuje... niech mi pan pomoże! PS. przepraszam, że pisze tak niewyraźnie..."


Pan
Jezus z apostołami przechodził koło domu publicznego. Po długich namowach apostołów
zgodził się wejść do środka, a nawet do pokoju jednej z panienek. Po chwili wybiega
przerażona panienka krzycząc: CO ON MI ZROBIŁ, CO ON MI ZROBIŁ!!! Gdy z pokoju
wyszedł Jezus apostołowie obskoczyli go i zaczęli wypytywać Panie cóż jej uczyniłeś?
Jezus odpowiedział: Wszedłem do środka, widzę leży kobieta nogi rozłożone, rana cięta
w kroczu. Wiec ją uleczyłem.




- Dlaczego nie chcesz się ze mną ożenić ?! Co
masz mi do zarzucenia ?! - Twoją przeszłość ! - Przecież moja przeszłość jest
nienaganna ! - Tak, to prawda, ale zbyt długa !


- Żyję z tobą jak Kopciuszek! -
skarży się młoda żona mężowi. - No widzisz, obiecywałem, że będzie jak w
bajce.


- Ty już mnie nie kochasz! - wzdycha dziewczyna jadąca z chłopakiem przez
las na motorze. - Ależ kocham cię ! Dlaczego tak uważasz ? - Bo zawsze w tym
zagajniku psuł ci się motor...


- Niestety, wysoki sądzie, nie mogę zamieszkać
razem z szóstką swoich dzieci. - broni się Kowalski. - A dlaczegóż to ?! - Bo ich
matki by się nie zgodziły.


Żona pod nieobecnością męża kocha się w łóżku z
pewnym facetem. Nagle słyszy, że ktoś otwiera drzwi. - Szybko schowaj się to mój maż
- mówi do kochanka. Maż zdziwiony pyta: - Co robisz o tej porze goła w łóżku? - A
gorąco mi więc się rozebrałam - odpowiada żona. - A co robi ten facet na naszej
lampie? - A to malarz, zatrudniłam go, żeby pomalował ściany. (Nagle coś spadło
mężowi na ramie) - No właśnie widzę, jeszcze mu z pędzla farba kapie.


Dwóch
starszych panów dyskutuje przy kawiarnianym stoliku. - Wiesz, ja o dziwo wciąż nie
mam żadnych problemów z potencją. - Jak ty to robisz? - Jem pumpernikiel. Gdy się
pożegnali, ten drugi uderzył natychmiast do najbliższego spożywczego. - Czy jest
pumpernikiel? - Jest - Proszę dziesięć opakowań. - Dziesiec? Połowa panu stwardnieje.
- To..., proszę dwadzieścia opakowań!


- Jakie są rodzaje kobiet? 1. Rusałki -
ten mnie rusał, tamten rusał. 2. Damy - temu damy, tamtemu damy. 3. Kotki - ten mnie
miał, tamten miał. 4. Złote rybki - rypią jak złoto. 5. Słomiane - rżną się jak
sieczka. 6. Pobożne - najchetniej leżą krzyżem. 7. Dziecinne - co do rączki, to do
buzi. 8. Chemiczne - rozkładają się w temperaturze pokojowej. 9. Partyjne - przyjmują
wszystkich członków. 10. Domatorki- byle komu, aby w domu.


Żona wróciła z
wczasów. - Czy byłaś mi wierna? - dopytuje się mąż. - Tak samo jak ty mi... - No,
moja droga, ostatni raz pojechałaś na wczasy.


Siedzą trzej faceci przy barze,
nagle jeden mówi: - Wiecie, moja żona zdradza mnie z kominiarzem. - Czemu tak
myślisz- pytają pozostali. - PO powrocie z pracy zauważyłem moją żonę rozebraną na
łóżku, a koło niej pełno popiołu i tak się składa, że moim sąsiadem jest kominiarz. -
O kurcze - powiada drugi. - Moja żona zdradza mnie z moim sąsiadem młynarzem, bo
zdarzyło mi się to samo, ale dookoła było pełno mąki. - O kurcze - powiada trzeci, a
moja żona to mnie zdradza z koniem. - Dlaczego - tak sądzisz - pytają zaciekawieni
dwaj. - Ponieważ - kiedyś gdy wróciłem do domu, to zauważyłem moją żonę rozebraną, a
pod łóżkiem leżał dżokej...


- Jeśli będziesz się dobrze sprawować - mówi ojciec
do 17-letniej córki - to na urodziny kupię ci srebrną bransoletę ! - Kiedy widzisz,
ja wczoraj za złe sprawowanie dostałam złotą...




Koniec


Pozdro
zapro na profilek:)











Wchodcie do mnie na profilek:)
edzia95
2010-07-26 19:22:42
A ja jestem zbooczona,więc bd o prezerwatywach xd


Mężczyzna prosi kioskarkę o
paczkę prezerwatyw. Ogląda ją dokładnie i pyta, czy są elektronicznie testowane.
obibok4
2010-08-01 12:55:16
Jak utopić blondynkę?
Wystarczy przykleić lusterko na dno basenu.

Co to jest, ma
jasne włosy i mózg?
Goldem retriever.
pro.tiesto.999
2010-08-21 19:55:00
powiem kilka kawałów

jaś i małgosia poszli do lasu i im się zachciało
bzykać.poszli więc w krzaki.
małgosia mówi:ałć!!!!!!!!!!!!!!pokrzywy!!
jasiu
odpowiada:co krzywy??

następny nie jest o jasiu.

przychodzi mucha do sklepu i
mówi
:poproszę 2 kilo kupy.
kasjer mówi
:co??
na to mucha
:a gówno.

następny
o jasiu

pani się pyta
:jaki dzwięk wydają krowy
małgosia podnosi ręke
:muuuuuu
proszę pani
pani odpowiada
:bardzo dobrze.a jaki dzwięk wydają koty
adam podnosi
ręke
:miau proszę pani
pani odpowiada
:bardzo dobrze.a jaki dzwięk wydają
psy
jasiu podnosi reke
:na ziemie skurwysynu ręce do góry szeroko nogi!!!!!!!
pro.tiesto.999
2010-08-21 19:56:31
i nie wiem czy to był adam xD
mareczko
2010-08-25 02:24:41
ja napisze tylko jeden

patrzy facet przez okno i widzi ślimaka, pstrykną go.
po
trzech latach usłyszał dzwonek do drzwi, otwiera je
a tu ślimak muwi do niego "co to
było to przedchwilą"
kasiuulka001
2010-08-27 12:28:08
Przyszła baba z córką do lekarza i baba mówi:
-Ewa stań prosto żeby pan doktor
zobaczył jaka jestes krzywa!
; lol ;
ogniczek17
2010-09-02 21:14:57
Jeden z użytkowników założył wątek "Kawały!!", postanowiłam go usunąć, ponieważ jest
już temat o podobnej tematyce.. Dlatego też wznawiam ten wątek!


Jedna osoba
pisze kawał, a druga ocenia powyższy i dodaje swój! Miłej zabawy...
Lista wątków |

uwaga: wątki zawierające wulgaryzmy będą kasowane bez ostrzeżenia.

Zasady | Reklama | Kontakt | Śmieszne filmiki | Gierki |

Copyright © 2004-2009 Nudy.pl. All Rights Reserved.